Ostatnie spotkanie – kochani, to już nasze ostatnie zajęcia. Mam nadzieję, że cały czas ćwiczycie, bo zgodnie z przysłowiem- ćwiczenie czyni mistrza. Pamiętajcie, musicie rozwijać swój mózg i pracować w odpowiednich warunkach. Dzisiaj proponuję:

 

1.Gimnastyka oka –przeskoki z punktu na punkt.

Czytanie z komfortem rozumienia.

Podczas tego etapu stopniowo będziemy przechodzić do czytania z komfortem rozumienia –

w momencie, kiedy czytam, wiem, co czytam, chociaż bardzo krótko to pamiętam– nie jest to więc czytanie z pełnym komfortem. Mózg jeszcze nie radzi sobie z zapamiętaniem tak dużej liczby informacji w tak krótkim czasie. Pamięć i wydobycie przyjdzie z czasem, gdy mózg będzie stymulowany tak dużą liczbą informacji.

 

2. Kartkowanie-Kilka przeskoków ze strony na stronę-Dostrzegaj grupy wyrazów, które wskazuje wskaźnik. Możesz rozpoznawać grupy wyrazów, ale nie to jest tutaj celem. Rób to coraz szybciej.

1min tekst odwrócony do góry nogami

1 min normalnie

 

3.Ciągnięcie wskaźnika+ kości.

Podkreślaj wskaźnikiem każdy wers, dostrzegaj ostro wszystkie wyrazy. Odwróć książkę do góry nogami.

Podkreślaj wskaźnikiem każdy wers, dostrzegaj ostro wszystkie wyrazy Zaczynasz rozumieć znaczenie tego, co czytasz w momencie, kiedy czytasz.

Książki powinny być ustawione pod kątem.

 

4. Rozluźnij się, szczególnie mięśnie twarzy, barki. Wskaźnik trzymamy w dłoni lekko. Teraz twój inteligentny mózg się uczy. Nawet jeżeli ci się

wydaje, że nic się nie dzieje, to wiedz, że mózg nigdy nie pozostaje obojętny na środowisko. Czy chcesz, czy nie, twój mózg teraz jest zmobilizowany w 100%. Tworzy nowe połączenia.

Wskaźnikiem suniesz po każdej stronie tekstu, robimy zygzak. Zygzak jest taki sprytny, że oczy są w stanie zobaczyć teraz większość treści wyraźnie. Kiedy zagęścisz ścieg lub staniesz się jeszcze bardziej uważny, będziesz rozpoznawać coraz większe grupy znaczeń, coraz więcej wyrazów będzie ci

znajomych. Odwracamy książkę i robimy dokładnie tak samo. Wracamy na normalny układ tekstu, chwilkę tak samo.

Dwie fiksacje na wers. Zacznij wskazywać, szybko przeskakując z jednego kawałka wersu na drugi. To, co wskazujesz, widzisz ostro, przyspieszamy na moment znacznie, trzymaj tempo, trzymaj tempo i znów zwracamy uwagę, by ostrzej widzieć kawałki wersów. Tak samo ćwiczymy teraz na odwróconym tekście. Po chwili wracamy na normalny układ tekstu. Utrzymujesz tę prędkość, ale stopniowo zaczynasz rozpoznawać grupy znaczeń, które wskazujesz i to te znaczenia są ważne. Masz wrażenie, że dotykasz –

wiesz, znasz. Jedno zatrzymanie wzroku, drugie, trzecie i wydaje ci się, że wiesz, co tam było, o co chodzi, że sens tych kawałków się połączył. Możesz się zatrzymać po jednym, dwóch czy trzech wersach, zamknąć oczy i pomyśleć, o czym to było.

A teraz przeciągamy wskaźnik pod wersami.

Najpierw bardzo szybko, tylko żeby wers się nie zamazywał.

A teraz tekst ułożony do góry nogami A teraz normalny układ tekstu. Przeciągając wskaźnik pod wersami, pod jednym, drugim, trzecim, nabierasz wrażenia, że rozumiesz, o czym czytałeś.

Rozumiesz to, co czytasz. I przyśpiesz do tempa postrzegania i znowu wróć do rozumienia tekstu.

Możesz go nie pamiętać, ale w momencie, w którym czytasz, wiesz, co czytasz.

Zamknij oczy. Weź głęboki wdech i wydech.

Kiedy po intensywnym wysiłku zamykam oczy

Mój mózg efekty treningu jednoczy.

Trening skończony –jestem odprężony/Trening czytania skończyłam i się odprężyłam. Ta chwila gdy zamykam oczy-To nagroda dla mózgu za jego wyczyn.

Powoli otwórzcie oczy!

 

5.Teraz trochę psychologii:

Dobrze jest być kimś sympatycznym.

Od lat sześćdziesiątych XX wieku Instytut Gallupa bada publiczną opinię na temat kandydatów na stanowisko prezydenta USA, biorąc szczególnie pod uwagę obietnice składane podczas kampanii wyborczej, przynależność partyjną i urok osobisty. Wśród tych elementów jedynie wdzięk okazał się czynnikiem pozwalającym przewidzieć sukces Kandydata. Urok osobisty może nawet uratować życie, co pokazują inne badania, z których wynika, że lekarze namawiają miłych pacjentów do pozostawania w kontakcie i przychodzenia na wizyty kontrolne.

Jaki jest najlepszy sposób na zdobycie ludzkiej sympatii? Dale Carnegie, guru samodoskonalenia, uważał ,że należy wyrażać autentyczne zainteresowanie innymi. Carnegie stwierdził nawet, ze zainteresowawszy się ludźmi dookoła nas, możemy zdobyć więcej przyjaciół w dwa miesiące, niż udałoby się to przez dwa lata, podczas których staralibyśmy się sami wzbudzić cudze zainteresowanie.

Badania naukowe ujawniają także istnienie innych, mniej oczywistych metod zdobywania sympatii.

Trzeba tylko posłuchać rady Benjamina Franklina.

Osiemnastowiecznemu amerykańskiemu myślicielowi i politykowi Benjaminowi Franklinowi zależało kiedyś na poparciu ze strony niesympatycznego i nieżyczliwego członka legislatury stanowej Pensylwanii. Zamiast jednak kłaniać mu się w pas i szukać protekcji, Franklin zdecydował się na zupełnie

inne posunięcie. Dowiedziawszy się, że ów człowiek w swojej prywatnej bibliotece posiada unikatowy egzemplarz pewnej książki, Franklin poprosił go o pożyczenie tego właśnie dzieła na kilka dni. Poproszony z godził się, a potem, jak opowiadał Franklin: „Gdy następnym razem spotkaliśmy się w Izbie Reprezentantów, zaczął ze mną rozmowę (co się nigdy wcześniej nie zdarzyło), do tego w bardzo uprzejmym tonie; od tamtej pory wyrażał chęć wspierania mnie przy każdej okazji”. Franklin wyjaśnił sukces techniki bibliotecznej prostą zasadą:

„Ten, kto raz wyświadczy wam uprzejmość, będzie bardziej chętny, by znowu wam pomóc, niż ten, któremu sami pomogliście”. Innymi słowy, jeśli chcesz, żeby ktoś cię lubił, poproś go o przysługę. W kolejnym stuleciu Lew Tołstoj pisał podobnie:

„Nie kochamy ludzi za to, co dla nas zrobili, ale za to,

co sami zrobiliśmy dla nich”.

To interesujące zjawisko, nazywane efektem Franklina, ma

solidne uzasadnienie teoretyczne. Zazwyczaj zachowanie ludzi jest skutkiem odczuwanych przez nich emocji i posiadanych przekonań -są szczęśliwi, więc się uśmiechają; ktoś im się podoba, więc wodzą za nim wzrokiem. I odwrotnie:

rozśmiesz kogoś, a poczuje się lepiej; poproś, by popatrzył jakiejś osobie w oczy, a od razu wyda mu się bardziej atrakcyjna. Ta sama zasada sprawdza się także, gdy w grę wchodzą przysługi. Jeżeli chcesz zdobyć czyjąś sympatię, poproś go o pomoc!

Co o tym sądzicie?

 

6.Pierwsze wrażenie.

Czy pierwsze wrażenie wpływa na opinię?

ZAPEWNE wiesz o tym, że fakty pomagają formować opinie. Jeśli więc dwie rozsądne osoby mają dostęp do tych samych faktów, to teoretycznie powinny dojść do tych samych wniosków. Jednak często wcale tak nie jest, a niniejszy eksperyment pomoże wyjaśnić przyczynę takiego stanu rzeczy.

Przekonasz się, że na końcową opinię ma wpływ także kolejność przedstawienia faktów. Każdy fakt wywołuje w nas pewne oczekiwania i kształtuje znaczenie informacji, które po nim następują.

Od czasu do czasu przyglądaj się także swoim postawom. Być może kiedyś spotkałeś kogoś, kto zrobił na tobie negatywne pierwsze wrażenie, i to wystarczyło ci do wyrobienia sobie opinii. Czy ta osoba na pewno nie zasługuje na drugą szansę? A może zaprzyjaźniłeś się z kimś, kto zaimponował ci przy pierwszym spotkaniu, a teraz nie czujesz, że to prawdziwa przyjaźń? Zastanów się nad tym.

• Czasem ludzie, którzy wydają się skryci, okazują się najbardziej godni poznania.

• Jeśli dostaniesz dobre oceny z kilku pierwszych klasówek u nowego nauczyciela, zwiększasz tym samym swoją szansę na lepsze stopnie w przyszłości. Z drugiej strony, jeżeli zawalisz pierwsze sprawdziany, trudno ci się będzie poprawić i przezwyciężyć złe wrażenie, które zrobiłeś.

Wskazówka: Na początku staraj się pokazać z jak najlepszej strony!

• Jeśli musisz przedstawić plan lub podzielić się informacjami, zacznij od „dobrych” elementów, a „złe” zostaw na koniec.

• Jeśli ktoś powie do ciebie: „Mam dwie wiadomości -dobrą i złą. Którą chcesz usłyszeć najpierw?”, zawsze proś o dobrą wiadomość. Będziesz lepiej przygotowany na poradzenie sobie z negatywną informacją.

Czy wiesz, że...?

• Nowo wykluta kaczuszka podąża za pierwszą istotą, którą zobaczy, uznając ją za swoją mamę, nawet jeśli jest to inne zwierzę lub człowiek. Mechanizm ten nazywa się „imprintingiem”(wdrukowaniem), a po raz pierwszy zbadał go Konrad Lorenz.

Jak ludzie wyrabiają sobie opinię?

CZY ludzie czekają, aż zostaną im przedstawione wszystkie fakty, zanim wyrobią sobie na dany temat opinię? A może zmieniają poglądy wraz z otrzymywaniem nowych informacji? Ten eksperyment

pozwala ci się tego dowiedzieć.

• Ludzie, którzy znają cię od dawna, dość dobrze wiedzą, jaki jesteś naprawdę. Jednak zupełnie inaczej jest w przypadku osób, które dopiero co cię spotkały.

Opinie rodzą się na bieżąco, a nie dopiero po zgromadzeniu wszystkich faktów. Choć może się to wydawać niesprawiedliwe, właśnie tak funkcjonuje ludzki umysł. Dlatego zazwyczaj warto pokazać się z jak najlepszej strony na początku każdej znajomości.

 

Jeżeli wszystko przeczytaliście, życzę wam powodzenia w czytaniu i zdobywaniu wiedzy. Oczywiście wykonujecie także zadania ze skoroszytu. Pamiętajcie, mózg należy ćwiczyć! Zachęcam także do rozwiązywania krzyżówek i łamigłówek w każdej wolnej chwili. WESOŁYCH WAKACJI!